Mało jest takich książek, które autentycznie mną wstrząsnęły. Ale tak naprawdę, głęboko w duszy, że wciąż trudno mi się pozbierać po lekturze. Jedną z nich jest zbiór reportaży Katarzyny Boni – Ganbare! Warsztaty umierania.

Ganbare. Okrzyk, który dla Japończyków nie oznacza już zwykłego zagrzewania do walki czy słownego pocieszenia. Wielu z nich ma go dość, nie chce go już słyszeć. W końcu ciężko wziąć się w garść, kiedy tsunami zabrało nam cały dobytek lub rodzinę. O ofiarach żywiołu w niezwykle przejmujący i brutalny sposób opowiada nam Katarzyna Boni. Jej reportaże są krótkie, rzadko kiedy zajmują więcej niż 10 niewielkich stron. Ale powiem Wam, że wstrząsają do głębi, i to do tego stopnia, że można łapać się za głowę i powtarzać co i rusz nie do wiaryIMG_3280

Czy wiedzieliście, że chilijskie trzęsienie ziemi sprzed paru lat, o magnitudzie 9,5, wywołało falę tsunami, która potrzebowała 22 godzin, by dotrzeć do wybrzeża Japonii? Zapewne nie wiedzieliście, ale spróbujcie to sobie chociaż wyobrazić. Trudno przejść obok takiej informacji obojętnie, prawda? Katarzyna Boni podaje w swoim zbiorze wiele takich ciekawostek. Każda jedna wywołuje szok i niedowierzanie.

Warsztatach umierania najważniejsi są jednak ludzie, bohaterowie tych wszystkich historii. Ci szukający po latach ciał swoich zmarłych żon i córek, ci znajdujący na brzegu zatoki fragmenty czyichś domów lub pamiątki, ci, którym udało się przeżyć i teraz dają żywe świadectwo tego, czego wówczas doświadczyli.

Warsztat literacki Katarzyny Boni to poezja sama w sobie. Dobitność, konkret, rzetelna informacja. Jestem pod ogromnym wrażeniem i powiem nawet więcej: Ganbare ma w sobie taką siłę, że nawet najbardziej zatwardziałych antyfanów reportaży przekona do tego, by jednak po nie sięgać.

Nie zastanawiajcie się ani chwili, czytajcie Ganbare. Warsztaty umierania i polecajcie je wszystkim dookoła. Bez dwóch zdań jest to taka pozycja, o której nie zapomnicie nigdy. Gwarantuję.

Książkę znajdziecie w Kumiko:

https://kumiko.pl/ksiegarnia/ganbare-warsztaty-umierania-328431.html

Pin It on Pinterest

Share This